recon 2 Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: puchalsw
2011-06-30, 09:22
Obuwie biegowe w teren
Autor Wiadomość
Pratschman 


Pomógł: 2 razy
Wiek: 28
Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 224
Skąd: Jarocin/Poznań
Wysłany: 2011-06-19, 09:44   Obuwie biegowe w teren

Witam!
Tym tematem chciałbym podjąć dyskusję, która toczyła się już w wielu obserwowanych przeze mnie przypadkach- o zaletach i wadach obuwia biegowego w teren w ciepłą pogodę względem obuwia trekingowego czy wojskowego.

Wywołuję do tablicy Rzeza i PA, którzy wiele razy bronili na forum butów biegowych, jak i makarona, który na naszym regionalnym spotkaniu przekonywał do nich siuxa.

Proszę modów, o ile temat wzbudzi zainteresowanie, o przeniesienie offtopowych postów na ten właśnie temat z wątku:
http://www.reconnet.pl/viewtopic.php?t=2043

Jak już zacząłem temat, to czas zacząć porównanie- chciałbym spróbować chodzić w moich butach biegowych do lasa latem, ale mam pewne obawy...

Wodoodporność
żadna (biegowe) - duża (trekingowe)

Schnięcie
1h trzymania na nodze - 24h, ew. mniej po wypchaniu gazetami

oddychalność
b. duża - względnie słaba

ochrona stopy
mała - duża

Proszę o opinie- wiem, że większość z Was, jak i ja, nosi buty za kostkę, nawet latem, ale może warto przemysleć sprawę...
_________________
https://picasaweb.google.com/pratschman

http://kuchniawterenie.blogspot.com/
 
     
Michal N 
Metyl Podgrzybek


Pomógł: 7 razy
Wiek: 37
Dołączył: 16 Lut 2009
Posty: 1204
Skąd: Warszawa-Mokotów
Wysłany: 2011-06-19, 10:20   

Na pewno lżej dla nóg, ale tak jak bodajże Rzeziu pisał, trzeba nauczyć się w nich śmigać. Ja popylałem po lesie w zwykłych adidasach ale od kiedy skręciłem sobie dwa razy tą samą kostkę, to nie wiem czy bym się skusił. Na leśne szlaki spoko, ale do przeprawy na przełaj wolę mocniejszą podeszwę i usztywnienie kostki.
Do tego dochodzą jeżyny, żmijki, do tego jak jest cały czas mokro to nie wysuszysz przed rozbiciem obozu. Co z tego, że idąc jest stopa wydziela ciepło i nie czuć tak tej wilgoci, ale np. ja nie napieram tak jak chłopaki więc czuł bym dyskomfort.
Aha i jeszcze jedno.
Wydaje mi się, że takie buty są dobre do UL, ale jak się zabiera plecak 10kg i więcej to chyba stopy by bolały po całym dniu na takiej cienkiej i miękkiej podeszwie.
_________________

http://wycieczkipomazowszu.blogspot.com/
 
 
     
kalyk3 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 22 Lis 2009
Posty: 368
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-06-19, 11:35   

Powtórzę to co sam napisałem w tamtym temacie:
Cytat:
Chodziłem w butach biegowych po górach i jedyny minus jaki zauważyłem to to, że trzeba trochę bardziej uważać jak się chodzi. Oznacza to ni mniej ni więcej to, że nie można tak bezmyślnie i automatycznie stawiać kroków jak w butach wysokich. Pod tym względem wysokie są nie do przebicia.

Plusów butów niższych jest za to o wiele więcej: stopa oddycha, są lekkie (prawie nie czuje się ich na nogach), wygodne.

Co do używania takowych w podmokłym terenie to minusem jest uczucie kiedy zimna woda dosłownie wlewa się do buta oraz późniejsze chlupotanie. Po około 30 min marszu wilgoci w nogach nie czuć.


Po ostatnich wycieczkach górskich w moich butach (Asics GEL Trabuco 12 WR) dołożę jeszcze parę rzeczy:
- trzeba uważać jak się chodzi! Szczególnie przy schodzeniu z gór. Nie są to buty dla ludzi o zautomatyzowanym procesie chodzenia. Raz zbytnio nie uważałem i nadwyrężyłem sobie kostkę. Nie przeszkadzało to jednak za kilka dni pojechać znów w góry i bez problemów podróżować.
- ich lekkość już chyba nie jest zaletą we wszystkich przypadkach. Mój kolega miał ze sobą buty trekkingowe - goretex + za kostkę (niestety nie pamiętam nazwy) które były porównywalne wagą z moimi. Ciężar był sprawdzany "ręcznie", więc jakieś różnice wagowe są, ale nie były one zbyt wyczuwalne.
- w przypadku CHODZENIA (nawet bez napierania) nie czuje się tej wilgoci w bucie (na początku może tylko trochę chlupotać, ale to tylko przy wejściu w coś głębokiego). Gorzej gdy weszliśmy w jakąś głęboką kałużę, a zaraz musimy rozbić obóz. Wtedy istnieje obawa, że buty nie wyschną tak szybko i będziemy musieli siedzieć w wilgotnych butach.

Mimo wszystko uważam biegówki za dobre buty i nie zamierzam się ich pozbywać i zamieniać na coś innego.

Pratschman napisał/a:
chciałbym spróbować chodzić w moich butach biegowych do lasa latem, ale mam pewne obawy...

Jeżeli ktoś rozważa wejście do lasu w butach biegowych to IMO powinien to po prostu zrobić. Żadne większe rozważania nie są potrzebne, a żadne wypowiedzi na forum nie zastąpią własnego doświadczenia w realnym świecie. Podczas 2-dniowego wypadu w umiarkowanym terenie nic się złego nie stanie.


Michał N napisał/a:
Wydaje mi się, że takie buty są dobre do UL, ale jak się zabiera plecak 10kg i więcej to chyba stopy by bolały po całym dniu na takiej cienkiej i miękkiej podeszwie.

Podczas 3 dni w Beskidach (plecak dokładnie 10 kg na początku) jedyny dyskomfort odczułem przy chodzeniu po ostrych kamieniach i przy schodzeniu z gór, jeżeli nie starałem się zamortyzować kroku.
_________________
“All good things are wild and free.” Henry David Thoreau
 
     
Armat 
Technokrata


Pomógł: 3 razy
Wiek: 33
Dołączył: 05 Sty 2011
Posty: 461
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-19, 11:39   

Ja sie zawsze staram latem chodzic w butach biegowych. Chodzi sie szybko i lekko. Faktycznie latwo skrecic kostke, ale sa modele gdzie usztywnienie podobno jest calkiem znosne.
Wodoodpornosci to niema zadnej, ale za to ma sie duza oddychalnosc :D
Minus tych butow jest taki, ze szybko sie niszcza jak sie chodzi po krzaczorach.
_________________
It's not a bug, it's a feature!

Survival is no fun. If it is fun, that means you are camping.
 
     
Rzez 
F&L


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 692
Skąd: Mölndal
Wysłany: 2011-06-19, 11:56   

Michal N napisał/a:
Na leśne szlaki spoko, ale do przeprawy na przełaj wolę mocniejszą podeszwę i usztywnienie kostki.

Michal N napisał/a:

Wydaje mi się, że takie buty są dobre do UL, ale jak się zabiera plecak 10kg i więcej to chyba stopy by bolały po całym dniu na takiej cienkiej i miękkiej podeszwie.


Stopy w butach biegowych czują się o wiele lepiej niż w klasycznych (Meindl Engadin/BW 2000 przy porównywalnych przebiegach dziennych tj. 14-16 h w jednych i drugich butach.

Do przeprawy na przełaj jeszcze lepiej pasują. Z plecakiem o początkowej wadze ok. 22-26 kg spisują się iście znakomicie, kolana nie czują się nadwyrężone (o wiele lepsza amortyzacja + stopa pracuje - w twardych i wysokich butach zero pracy stopy).

Niedługo będę sprawdzał m.in. sprawowanie się na lodowcu poniższego zestawu:
    - skarpeta neoprenowa,
    - but biegowy,
    - overboot z Pertexu (70 gr/m kw.),
    - raki.


Spodziewam się, że będzie ciekawa alternatywa dla wysokich butów. Zresztą - polecam spojrzeć na buty dla przewodników firmy Garmont Vetta Mountain Plus - niski but, sztywna podeszwa, rant do połautomatów.

Nie widzę zbytnio sensu się rozpisywać o butach - nieprzekonanych się nie przekona, przekonani cieszą się z większego komfortu i radości z pokonywania większych odległości z mniejszym wysiłkiem ;)

Przy okazji - proszę nie wrzucać opinii o butach/typach butów, gdy wybierało się w nich na 2-dniowe czy 5-dniowe "wyprawy", bo to jest dosyć nieobiektywne i trochę niepoważne.
_________________
,,I don't know what's wrong with me, but I love this shit.''
 
 
     
Pratschman 


Pomógł: 2 razy
Wiek: 28
Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 224
Skąd: Jarocin/Poznań
Wysłany: 2011-06-19, 12:24   

Chloru, Podeszwa jest miękka, może cieńsza niż w trekingowych, ale myślę, że amortyzacja jest lepsza niż twarda jak kamień podeszwa butów turystycznych.

Rzez, ufam Twojej opinii, bo kto na tym forum zszedł tyle co Ty?

Ale ten Twój tekst na końcu nie jest fajny. To jest Reconnet- Ty z Twoimi wyprawami jesteś tu raczej wyjątkiem, podziwianym, ale nie regułą. Ludzie mają tu bardziej relaksacyjne podejście do turystyki i deprecjonowanie opinii po parudniowych wypadach w las jest bez sensu- ja np. chcę wiedzieć jak się sprawdzą buty biegowe w lesie i górach np. od takiego kalyka, bo będę robił w nich coś podobnego jak on, a na pewno nie będę biegał jak Ty po lodowcu!
_________________
https://picasaweb.google.com/pratschman

http://kuchniawterenie.blogspot.com/
 
     
Rzez 
F&L


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 692
Skąd: Mölndal
Wysłany: 2011-06-19, 12:41   

Hej

Pratschman napisał/a:
Ale ten Twój tekst na końcu nie jest fajny. To jest Reconnet- Ty z Twoimi wyprawami jesteś tu raczej wyjątkiem, podziwianym, ale nie regułą. Ludzie mają tu bardziej relaksacyjne podejście do turystyki i deprecjonowanie opinii po parudniowych wypadach w las jest bez sensu- ja np. chcę wiedzieć jak się sprawdzą buty biegowe w lesie i górach np. od takiego kalyka, bo będę robił w nich coś podobnego jak on, a na pewno nie będę biegał jak Ty po lodowcu!


Chodzi o coś zupełnie innego - o rzetelność i wiarygodność tego, co jest pisane. Na NGT obowiązuje zasada, która jest w miarę sensowna - recenzje dopiero po 12 miesięcznym okresie użytkowania. Wtedy faktycznie jesteś w stanie coś ciekawego powiedzieć (o ile używałeś danej rzeczy). Spójrz na częste do znalezienia "recenzje" noży - ktoś poużywał w kuchni, porąbał kilka gałązek, pobatonował, pokroił rybę / mięso na szaszłyka nad ogniskiem czy kiełbaskę i pisze "reckę z ciężkich testów w terenie";)

Dodatkowo - odnośnie noży - bawi mnie polecanie super-hiper blachy lub odpowiedniego zestawu noży na wyjazdy stricte turystyczne lub wczasowe (czytaj: gdzieś tam w Polsce na szlak). Rozumiem, że ktoś może się fascynować nożami/jakimkolwiek innym szpejem - i to jest wręcz super - tylko może przed wyjazdem warto pomyśleć, czy faktycznie potrzeba tyle gadżetów w terenie?

Natomiast na spokojne wyjście - wystarczy tobie cokolwiek. Jeżeli idziesz się przejść do lasu na nockę i nic poza tym, zapytaj się sam siebie - do czego potrzebujesz:
- wysokich, sztywnych i mega wodoszczelnych butów,
- niesamowitego wdzianka i inne pierdół - spodnie dresowe / ortalionowe wystarczą, podobnie najprostsza koszulka,
- wypaśną kosę?
- etc.
_________________
,,I don't know what's wrong with me, but I love this shit.''
 
 
     
Ciek 
awski


Pomógł: 8 razy
Wiek: 21
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 788
Skąd: z kanapy przed TV
Wysłany: 2011-06-19, 13:33   

Wróciłem właśnie z wycieczki nad Wartę. Kilka kilometrów w zwykłych adidaskach i na serio nie narzekam. Teren oceniam jako bardzo trudny; kamienisty, pochyły, liczne przeszkody, zwalone drzewa, błoto. Ryzyko urazu kostki jest pewnie wyższe w niższych butach ale czucie podłoża zdecydowanie lepsze co ogranicza potknięcia. Nie ma róży bez kolców, a z ortodoksami nie ma co rozmawiać. Tymczasem znów zmykam bo już po obiedzie, jak ktoś ma ochotę na wieczorny spacerek to walę rowerem do leśniczówki Marianowo przy trasie na Biedrusko :)
Ostatnio zmieniony przez Ciek 2011-06-20, 06:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
kalyk3 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 22 Lis 2009
Posty: 368
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-06-19, 13:37   

Rzez napisał/a:
recenzje dopiero po 12 miesięcznym okresie użytkowania. Wtedy faktycznie jesteś w stanie coś ciekawego powiedzieć (o ile używałeś danej rzeczy).


Same buty posiadam od 1,5 roku czyli 18 miesięcy (około). Zważ jeszcze na to, że to nie była recenzja, a opis jak się sprawują w górach. Chyba nie oczekujesz, że najpierw będę w nich chodził rok non-stop po górach, a dopiero potem się wypowiadał? Po za tym chyba nie myślałeś, że kupiłem buty, poszedłem na 3 dni w góry i już się wypowiadam na ich temat, a przy okazji na temat wszystkich butów biegowych? W takim wypadku to nawet bym się z tobą zgodził.

Zacząłem chodzić w tych butach po górach dość niedawno, ale wcześniej używałem ich cały czas (oprócz zimy i kilku wyjść w teren). Z tej przyczyny system amortyzacyjny może być już trochę zużyty i może stąd konieczność ostrożniejszego chodzenia po górach.
_________________
“All good things are wild and free.” Henry David Thoreau
 
     
Rzez 
F&L


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 692
Skąd: Mölndal
Wysłany: 2011-06-19, 13:46   

Hej Kalyk

kalyk3 napisał/a:
Rzez napisał/a:
recenzje dopiero po 12 miesięcznym okresie użytkowania. Wtedy faktycznie jesteś w stanie coś ciekawego powiedzieć (o ile używałeś danej rzeczy).


Same buty posiadam od 1,5 roku czyli 18 miesięcy (około). Zważ jeszcze na to, że to nie była recenzja, a opis jak się sprawują w górach. Chyba nie oczekujesz, że najpierw będę w nich chodził rok non-stop po górach, a dopiero potem się wypowiadał? Po za tym chyba nie myślałeś, że kupiłem buty, poszedłem na 3 dni w góry i już się wypowiadam na ich temat, a przy okazji na temat wszystkich butów biegowych? W takim wypadku to nawet bym się z tobą zgodził.

Zacząłem chodzić w tych butach po górach niedawno, ale wcześniej używałem ich cały czas (oprócz zimy i kilku wyjść w teren). Z tej przyczyny system amortyzacyjny może być już trochę zużyty i może stąd konieczność ostrożniejszego chodzenia po górach.


Ten tekst nie odnosił się zdecydowanie do ciebie!

Chodzi mi raczej o nastawienie części osób, które na podstawie pierwszych wrażen (i ekstrapolowanych wyobrażeń) uważają, że są w stanie dać w miarę obiektywy osąd o przydatności/wygodzie/wytrzymałości etc.

Przykład takiego podejścia, prezentowanego m.in. przez MilitaryMoron pięknie jest przyjmowany w PL. Wrzucić na siebie, obfocić (najlepiej w jakimś "taktycznym stylu" - ludzie to kupią), wrzucić opis itd. A opisy zazwyczaj są pozytywne - ponieważ sprzęt podrzucił za darmo producenta, który oczekuje artykułu sponsorowanego ;)

Pomijam już nagminną sytuacje, gdy ktoś wydał kasę na drogi sprzęt (który okazał sie zupełnie beznadziejny) i nie chcąc pokazać swojej wtopy przed kolegami / osobami z netu, wypisuje jaki to zrobił wspanialy zakup.
_________________
,,I don't know what's wrong with me, but I love this shit.''
 
 
     
kalyk3 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 22 Lis 2009
Posty: 368
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-06-19, 13:53   

Rzez napisał/a:
Ten tekst nie odnosił się zdecydowanie do ciebie!

Aha, to spoko :mrgreen: :mrgreen:
_________________
“All good things are wild and free.” Henry David Thoreau
 
     
Pratschman 


Pomógł: 2 razy
Wiek: 28
Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 224
Skąd: Jarocin/Poznań
Wysłany: 2011-06-19, 14:25   

Ok, Rzez, rozumiem o co Ci chodzi :-)

Chciałbym tylko usciślić- mówisz o ocenianiu modeli i typów butów po pierwszych wrażeniach- rozumiem, sam uważam tak jak Ty, zjeżyłem się, bo wyczułem niesłusznie wyniołość z Twego posta. W 1. poście poprosiłem o opinie doświadczonych użytkoników butów biegowych i cieszę się, że sie wypowiadasz.

To może tak: Mamy zalety liczne, mamy najważniejszy zarzut- ostrożność chodzenia, trzymanie kostki, skręcenia itp. Zarzut ten został dość mocno podważony. A co z wytrzymałością samych butów- rozdarcia itp?

Konkret- mam takie butki, moje pierwsze biegowe (biega się super)
http://www.decathlon.com....arne-159902413/

Są całe z siatki- nie podrą się np. na gałęzi leżącej na ziemi? Jak patrzyłem, buty Kalyka mają solidniejszą konstrukcję...
_________________
https://picasaweb.google.com/pratschman

http://kuchniawterenie.blogspot.com/
 
     
Rzez 
F&L


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 03 Mar 2008
Posty: 692
Skąd: Mölndal
Wysłany: 2011-06-19, 14:42   

Hej Pratchman

Pratschman napisał/a:
Konkret- mam takie butki, moje pierwsze biegowe (biega się super)
http://www.decathlon.com....arne-159902413/

Są całe z siatki- nie podrą się np. na gałęzi leżącej na ziemi? Jak patrzyłem, buty Kalyka mają solidniejszą konstrukcję...


Ok.

Buty siatkowe - zauważyłem (ja: Inov8 Terroc 330, Salomon XT Wings, Kalenji Kiprun 2000, Adidas Adistar Salvation; znajomy: Adidas Response Cushion 17, New Balance do biegów terenowych) - nie podrą się od gałęzi, kolców w jeżynach etc. Większym problemem jest przecieranie się sznurówek lub pętelek do sznurowek ;)

Jedyne od czego mi się podarły Salomony to kawał b. ostrej granitowej skały. Niestety z siateczka jest to raczej nie do uniknięcia.

Inov8 zostały zniszczone ponieważ ta firma robi raczej delikatne buty - na szczęście sklep z UK uznał gwarancje i zwrócił kasę (buty na przejście Islandii za darmochę:)

Dodatkowo, wiadomo że podeszwa, która jest zrobiona ze stosunkowo miękkiej pianki jest bardziej narażona na zniszczenie przez taki skały, ale bym nie przesadzał. Buty biegowe używane w górach typu beskidzkiego powinny spokojnie kilka sezonów przeżyć.

Poza tym, takie buciki są tanie, zazwyczaj da się świetne modele kupić za 100-150 zł, zamiast 500-800 za klasyczne buty turystyczne (i można je stosować do treningów biegowych).
_________________
,,I don't know what's wrong with me, but I love this shit.''
 
 
     
Pratschman 


Pomógł: 2 razy
Wiek: 28
Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 224
Skąd: Jarocin/Poznań
Wysłany: 2011-06-19, 15:04   

Dzięki Rzez! Skoro używałeś takiego typu butów i polacesz, to super!

A co do ceny- święta racja! Jak coś się stanie, dużo łatwiej kupić nowe.
_________________
https://picasaweb.google.com/pratschman

http://kuchniawterenie.blogspot.com/
 
     
Prowler 
motórzysta


Pomógł: 5 razy
Wiek: 36
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 720
Skąd: Białystok
Wysłany: 2011-06-19, 22:21   

hehe temat powracający jak bumerang. Cóż wtrącę i ja swoje trzy grosze.
Był ze mnie niezły fanatyk butów za kostkę i to nie tylko w teren bo 99% gdy miałem buty na nodze były to buty za kostkę. Jedynie do biegania używałem "adidasków". Zostałem jednak nawrócony. I powiem tyle w ciepłe miesiące nigdy więcej butów za kostkę nie włożę. Czy napieram jakiś większy dystans czy setkę czy 15 km rekreacyjnie z piwakiem na koniec dnia nie widzę sensu męczenia nogi. Wcześniej gdy ciskałem się w wysokich butach po powrocie do domku czasem pobolewały mnie kolana i kostki. Winy upatrywałem w rozwaleniu stawów różnymi dziwnymi "wyczynami z młodości". Jakże było moje zdziwienie gdy po przerzuceniu sie na buty biegowe wszelkie nieprzyjemności z kostek ustąpiły a kolana zapierniczają znacznie mniej i mało intensywnie. Kostki to pewnie kwestia pracy stawu podczas marszu niczym nieskrępowanego, który pracuje w swoim optymalnym zakresie ruchu niczym nieskrępowany - czytać cholewką buta (zdarzyło mi się nawet źle stawiać nogę i z deko mi się wykręcała lecz ścięgna i mięśnie spokojnie trzymały staw jak trzeba nie dopuszczając do skręcenia). Kolana to pewnie kwestia wagi buta i amortyzacji. Także wszystkim chętnym polecam tego typu butki w teren.


edit. nie będę pokazywał palcyma kto mnie przekonał do obuwia biegowego no nie Rzez ;-)
_________________
Podobno grzeczni chłopcy idą do nieba, a niegrzeczni idą ... tam gdzie chcą
"boga nie ma jest motór"
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 10