recon 2 Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Foty z Roboty
Autor Wiadomość
puchalsw 
Skandynawski Oprawca


Pomógł: 20 razy
Wiek: 47
Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 1999
Skąd: Zielona Białołęka
Wysłany: 2010-09-05, 22:21   Foty z Roboty

Wielu z Was pewnie właśnie męczy się nad jakimiś projektami czy robotami, które za jakiś czas ujrzą światło dzienne.

Przypuszczam, że gdzieś tam w czeluściach Waszych warsztatów, ciemnych, zagraconych garażów, zatęchłych piwnicach, czy też pokojach od tygodni niesprzątanych, powstają barokowe oprawy noży, ultralekkie kuchenki na gaz drzewny, śmiercionośne łuki, czy inne mrożące krew w żyłach, a godne prawdziwego trapera sprzęty. Uff!

Pomyślałem, iż fajnie by było, aby Ci z Was, którzy są w trakcie jakiejś ciekawej robótki pochwalili się tym. Na pewno usłyszą przy tym ciekawe porady, wskazówki, czy nawet słowa zachęty (jakże często potrzebne w trakcie przeciągającego się projektu).

Takie wątki ma prawie każdy knifemaker na knives.pl, jak i często pojawiają się na bushcratUK.

Więc wrzucajcie swoje rozgrzebane robótki, a przynajmniej głupio Wam będzie rzucić to później w kąt, no bo jak tu nie kończyć projektu, którym już się pochwaliło :-)

Ponieważ "Na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy..."

Głownia Lauri Leuku 175 od Treasure Huntera.
Zamarzył mi się taki TANDEM . Postanowiłem zacząć od oprawy Leuku, następnie Pukko, później pochewki, i na końcu pas. Po pasie, kaletka z krzesiwem, zasobnik z igłami i haczykami, szydło... Ci z Was, którzy czytali o Saami, wiedzą co mam na myśli. Jak się wyrobię do Wielkanocy, to będzie dobrze.
Leuku własnie się klei:
Jak skończę oprawę, to w osobnym wątku opiszę materiały i prace.


_________________
F..k it, I'll Do It Myself!
 
     
Dąb 


Pomógł: 12 razy
Wiek: 35
Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 975
Skąd: Gorzów
Wysłany: 2010-09-06, 05:57   

No nieźle, podoba mi się taki zestaw, nawet bardzo, tylko moje lenistwo nie pozwala, na zaczęcie takiego projektu 8-)
_________________
Cała tajemnica wiedzy puszczańskiej, tkwi tylko i wyłącznie w chęci jej zdobycia. Nie są potrzebne do tego niezmierzone odmęty pierwotnej puszczy. Nie jest potrzebny super sprzęt czy ubranie rodem z kosmicznych technologi. Wystarczy chcieć, oglądać, czytać i próbować. Nie zrażać się niepowodzeniami. Proste - ale to cała tajemnica. Szkoda, że większość adeptów leśnej ścieżki nie potrafi tego zrozumieć...

"Płyń pod prąd - z prądem płyną tylko śmieci "
 
     
mwitek 
taratatatata


Pomógł: 2 razy
Wiek: 34
Dołączył: 23 Lut 2010
Posty: 903
Skąd: Głowno/Łódź
Wysłany: 2010-09-06, 10:52   

Czekam na dalsze foty, ciekawie się zapowiada
_________________
 
 
     
zdybi 


Pomógł: 2 razy
Wiek: 38
Dołączył: 01 Lut 2009
Posty: 445
Skąd: zachpom
Wysłany: 2010-09-06, 17:51   

No,no kolego,jestem pod wrazeniem :->
Dąb napisał/a:
podoba mi się taki zestaw, nawet bardzo, tylko moje lenistwo nie pozwala, na zaczęcie takiego projektu 8-)

No to niedługo Ci te głownie pordzewieja :mrgreen: ;-) Pozdro
_________________
http://lukaszzdyb.blogspot.com
http://mybushcraft.blogspot.com
"Bo życie przecież po to jest,żeby pożyć"
 
 
     
puchalsw 
Skandynawski Oprawca


Pomógł: 20 razy
Wiek: 47
Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 1999
Skąd: Zielona Białołęka
Wysłany: 2010-09-06, 22:36   

Jutro wrócę może do roboty. Muszę jednak zakupić wcześniej nauszniki. Mój chiński czołg, tak hałasuje, że ostatnio przez dwa dni dźwięczało mi w uszach. Nic fajnego.
Właśnie sprawdziłem spoiny. Już twarde jak stal. Poszło całe opakowanie Dragona epoksydowego.
Nauczka na przyszłość. Głownie za gardą należy posmarować wazeliną. Wtedy skapujący klej nie przyklei się do ostrza, i po wyschnięciu, łatwo będzie usunąć resztki. To samo dotyczy gwintowanych prowadnicy ścisku.
Za tydzień się odezwę z jakimiś fotami.
_________________
F..k it, I'll Do It Myself!
 
     
przeszczep 
zagorzały turysta


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 391
Skąd: warszawa
Wysłany: 2010-09-06, 22:49   

dobra robota ;)
Czekam na finał ;)
 
 
     
Bastion 
nizinny taternik


Pomógł: 4 razy
Dołączył: 05 Maj 2010
Posty: 347
Skąd: Gdansk
Wysłany: 2010-09-07, 00:22   Re: Foty z Roboty

puchalsw napisał/a:

Przypuszczam, że gdzieś tam w czeluściach Waszych warsztatów, ciemnych, zagraconych garażów, zatęchłych piwnicach, czy też pokojach od tygodni niesprzątanych, powstają barokowe oprawy noży, ultralekkie kuchenki na gaz drzewny, śmiercionośne łuki, czy inne mrożące krew w żyłach, a godne prawdziwego trapera sprzęty. Uff!

Aktualnie, produkuje luk bloczkowy, wykonanym z zeglarskich bloczkow i linek, testuje pare gatunkow drewna. Poki co, luk jest "smiercionosny" glownie dla mnie bo przy struganiu luczyska, mocno pocialem sobie palce:)

W nastepny weekend postaram sie zrobic jakies zdjecia.

Pozdrawiam
_________________
Co nas nie zabije to nas wzmocni...
 
     
puchalsw 
Skandynawski Oprawca


Pomógł: 20 razy
Wiek: 47
Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 1999
Skąd: Zielona Białołęka
Wysłany: 2010-09-08, 23:34   

Bastion, pokaż jakieś foty.
Ja dzisiaj trochę poszlifowałem.... Załamany jestem. Póki co, rękojeść to wielki kołek. Całość waży może z tonę. Aż mnie przeraża, jak sobie pomyślę ile jeszcze muszę materiału zdjąć.

_________________
F..k it, I'll Do It Myself!
 
     
przeszczep 
zagorzały turysta


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 391
Skąd: warszawa
Wysłany: 2010-09-09, 08:27   

Zapraszam do warsztatu, w 7 minut to obrandzlujesz ;)
 
 
     
puchalsw 
Skandynawski Oprawca


Pomógł: 20 razy
Wiek: 47
Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 1999
Skąd: Zielona Białołęka
Wysłany: 2010-09-09, 09:32   

Dzięki przeszczep! Pamiętam o zaproszeniu, i pewnie jeszcze nie raz będziesz mnie miał na głowie.
Ale tutaj to już zaczyna być sprawa honorowa. Chyba wyciągnę dzisiaj z szafki swój chiński czołg. Stracę słuch, ale trochę przyśpieszę z robotą. W szlifowanie paskami papieru ściernego to będę bawił się na końcu.
_________________
F..k it, I'll Do It Myself!
 
     
przeszczep 
zagorzały turysta


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 10 Lut 2009
Posty: 391
Skąd: warszawa
Wysłany: 2010-09-09, 09:54   

Słuszna decyzja ;)
 
 
     
maly 


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 16 Sie 2008
Posty: 497
Skąd: Mazowsze Wschodnie
Wysłany: 2010-09-09, 22:58   

Puchalsw jeśli mnie wzrok nie myli to na głowicę użyłeś jakąś monetę?
Początkowo zbieraj nadmiar materiału tarnikiem dopiero w następnej kolejności papierem ściernym. W ten sposób jest zdecydowanie szybciej jednak trzeba uważać żeby nie przecholować.
_________________
Jeśli jeden człowiek coś potrafi , to i ja mogę się tego nauczyć...!
 
     
puchalsw 
Skandynawski Oprawca


Pomógł: 20 razy
Wiek: 47
Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 1999
Skąd: Zielona Białołęka
Wysłany: 2010-09-10, 10:13   

maly, Głowica to 20 koron:-) Ale okazało się że wierzchnia warstwa mosiądzu (lub podobnego stopu) kryje biały metal. Więc głowica nie będzie taka efektowna jak planowałem.
Uwielbiam tarnik przy obróbce drewna, bo daje mi szybkość a zarazem pewność (z maszynami to trza uważać Panie), ale tutaj się nie da. Niektóre przekładki to róg i skóra. Szczególnie róg zauważyłem, podczas obróbki ma tendencje do rozwarstwiania się. Ale tylko wtedy kiedy stosowane są brzeszczoty o grubym zębie. Podobnie pewnie by wyło z tarnikiem.
Dlatego z grubsza materiał zbiorę czołgiem, a później pilnik i paski papieru ściernego. Zacząłem od 40stki.
Wolę powoli, ale bez ryzyka przeholowania.
_________________
F..k it, I'll Do It Myself!
 
     
maly 


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 16 Sie 2008
Posty: 497
Skąd: Mazowsze Wschodnie
Wysłany: 2010-09-10, 22:44   

Słusznie prawisz przyjacielu... :mrgreen:
_________________
Jeśli jeden człowiek coś potrafi , to i ja mogę się tego nauczyć...!
 
     
puchalsw 
Skandynawski Oprawca


Pomógł: 20 razy
Wiek: 47
Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 1999
Skąd: Zielona Białołęka
Wysłany: 2010-09-11, 23:16   

Trochę dzisiaj podgoniłem ze szlifowaniem.
Rękojeść już bardziej przypomina rękojeść a nie kołek ciosany. Muszę jeszcze zebrać na bokach. Grzbiet już prawie jest OK. Później przyjdzie pora na dół, z wklęśnięciami pod palec wskazujący i mały...

Jednak nie ma tak pięknie.... Zj...łem dwie sprawy.
1. Tak mi się spieszyło do oprawy, że u fachowców na forum nie doczytałem wątku o zaklepywaniu dupki. Leuku Lauri ma 60HRC, i można jej dupkę klepać ile wlezie, a one się nie zanituje. Trzeba najpierw odpuścić końcowy kawałek głowni, i później nawlekać przekładki. W efekcie mam 4mm dupki wystające, które udało mi się z mozołem leciutko rozklepać, ale o ładnym łepku mogę zapomnieć. Aż mi się chce młotek kilowy wziąć i przywalić. Wiadomo jak na to zareaguje carbon 60hrc... Zrobi mi się Leuku folder....
2. Podczas szlifowania na czołgu przekładki się cholernie nagrzewają. Trzeba "odpoczywać" co jakiś czas, albo szlifować z drugiej strony. Ponieważ końcówka głowni (koło owej cholernej dupki) ma garbem zjechać w dół, muszę zebrać sporo materiału.
Tak się wpuściłem w szlifowanie, że klej pomiędzy ostatnią przekładką, a monetą się zagotował, i zrobił się luz.
Jak się przyjrzeć pod światło widać szczelinę na dziesiątą część milimetra.
No właśnie. Bo gdybym odpuścił ta dupkę, to teraz bym ją zaklepał, a łepek docisnął by ostatnie dwie przekładki...
Aż się rzygać chce.
Muszę od tego cholerstwa chwilę odpocząć. Pewnie zeszlifuję dupkę, zdejmę ostatnie dwie badziewne przekładki, i wyszlifuję z mosiądzu piękną zaokrągloną końcówkę. Całość nasadzę na końcówkę dupki, i będzie git.
Mądry Polaczek po szkodzie....

_________________
F..k it, I'll Do It Myself!
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 10